Roman Ostrowski

Roman Ostrowski / Fot. Radio Kielce

Kiedy człowiek odchodzi – świat nie zatrzymuje się w miejscu.
Wstaje świt, a za oknem ptaki o świcie śpiewają jak zawsze.
Ludzie – w pośpiechu, jak zawsze, ogarniają swoje małe światy
Noc też nie rezygnuje, przychodzi jak zawsze, licząc, że niesie ukojenie

Świat nie zatrzymał się, kiedy odszedł Roman Ostrowski
Ale wszyscy wiemy, że bez Niego świat wokół nas będzie uboższy
A to dlatego, że Roman nigdy nie przestawał tego świata zmieniać, poprawiać, a przede wszystkim zachęcać wszystkich wokół, by robić to wspólnie.
Jego życie to księga pełna doświadczeń i zawodowych sukcesów człowieka, który w życiu kierował się roztropnością i szacunkiem dla innych.
Choć studiował prawo administracyjne to już na studiach ujawniły się jego pasje, a te związane były ze światem kultury i mediów. Pisał artykuły do gazety studenckiej, nagrywał materiały do audycji Radia Rzeszów, aktywnie uczestniczył w działalności stowarzyszeń studenckich.
Po studiach trafił do Kielc, gdzie jako młody, niespełna 30 -letni chłopak został dyrektorem ds. administracyjnych – wtedy jeszcze Wojewódzkiej Orkiestry Symfonicznej – z dyrektorem Karolem Anbildem na czele.
Opowiadał, jak bardzo był przestraszony odpowiedzialnością, ale też jak bardzo był dumny, że zaproponowano mu taką pracę.
Umiejętności organizacyjne Romana, jego zaangażowanie w życie kulturalne miasta i podejmowane przez niego inicjatywy szybko zostały dostrzeżone i nagrodzone.
Szybko padła propozycja, by pokierował całą kulturą w mieście – i tak Roman został dyrektorem wydziału kultury i sztuki Urzędu Miasta w Kielcach.
To, m.in. z jego inicjatywy w Pałacyku Zielińskiego powstał Dom Środowisk Twórczych, który skupiał całe środowisko kulturalne miasta.
Roman nie porzucał przyjaźni dla koniunktury. Miał odwagę w czasach, gdy nie była ona tak tania jak dziś. Nigdy się z tym nie obnosił, ale potrafił w imię zasad i lojalności zaryzykować własną karierę i przyszłość.
To nie są puste słowa. Było to nieco ponad 10 lat temu. Roman był wówczas przewodniczącym Rady Nadzorczej Radia Kielce i nie godził się na wielokrotne próby wpływania na niezależność publicznego radia. Na znak protestu na ręce ministra skarbu złożył rezygnację, czym skłonił ministerstwo do reakcji.
Tak. W imię zasad i lojalności Roman zdecydował się porzucić intratną i prestiżową funkcję.
Nie każdy podjąłby taką decyzję, ale taki właśnie był Roman Ostrowski.
Miał jasno określoną granicę, gdzie kończy się przyzwoitość i na co nie może być jego zgody.
Roman był zwierzęciem stadnym. Nigdy nie chciał działać sam, wierzył, że tylko w grupie, budując dobre relacje z innymi mogą powstawać wartościowe i dobre inicjatywy. Potrafił jednoczyć ludzi wokół interesujących i mądrych idei. Potrafił je wspierać.
Pewnie dlatego, przez wiele lat załoga Domu Książki wybierała go do rady pracowniczej jako swojego przedstawiciela, a w najtrudniejszych chwilach głosowała za tym, by to on został szefem przedsiębiorstwa.
W pamięci wielu z nas pewnie wciąż są żywe tamte burzliwe wydarzenia, gdy ważyły się losy popularnego Domu Książki.
Nie sposób wyliczyć w tak krótkim czasie przedsięwzięcia, które powstały przy współudziale i wsparciu Romka. W mediach, m.in. w Radiu Kielce współtworzył audycje popularyzujące książki i czytelnictwo, jemu m.in. zawdzięczamy organizację Targów Książki w Kielcach, wspierał uzdolnioną młodzież, która walczyła o nagrodę im. Andrzeja Radka.
Roman miał jeszcze jedną umiejętność. Nie zapominał o przyjaciołach. Całe lata utrzymywał kontakty z byłymi współpracownikami spotykając się z nimi na obowiązkowej „białej” kawce. Dobrze to wiedzą pracownicy Telewizji Polskiej, wydziału audytu, którym kierował Roman przed odejściem na emeryturę.
To wszystko w życiu naszego przyjaciela było ważne. Ale jest coś co stanowiło sens jego życia. Jego pasję.
Tą pasją była jego rodzina. To przede wszystkim tam – w pełni mógł dać upust swoim cechom. Ogromnej troskliwości, odpowiedzialności i… miłości.
Przyjaciele Romana mogliby nie wiedzieć kim dla niego jest Halina, bo oni znali kogoś o kim Roman nie mówił inaczej jak – Halineczek.
Często chwalił się jak jego żona pięknie śpiewa i wspominał czasy, gdy koncertowała w ramach współpracy z Wojewódzkim Domem Kultury.
Co słyszał w odpowiedzi: Romuleczku…
Czy możecie Państwo uwierzyć, że po tylu latach wspólnego życia wciąż można się tak bardzo kochać?
Roman Ostrowski w swoim życiu był bardzo dumny. A powodem do tej dumy byli jego dwaj synowie – Mariusz i Mateusz.
Mariusz poszedł w ślady taty, związał się ze światem kultury. Jest świetnym aktorem teatralnym i filmowym, także aktorem śpiewającym.
Wielu z was pewnie odbierało telefony od Romana, który zachęcał do włączenia telewizji, bo właśnie Mariusz będzie grał w spektaklu czy filmie.
Zupełnie inną drogę obrał Mateusz. Roman podziwiał jego samodyscyplinę i konsekwencję, z jaką realizował swoje sportowe pasje. Szczycił się tym, że Mateusza, kilkunastolatka powoływano do kadry juniorów, reprezentujących Polskę w zawodach karate, gdzie zdobył tytuł wicemistrza.
W ostatnim czasie Roman bardzo kibicował Mateuszowi, który po studiach zdecydował się jednak zostać w Warszawie i tam podjąć pracę. Cieszył się tym bardzo i był z Mateusza bardzo dumny.

Kiedy Roman odszedł świat się nie zatrzymał.
Ale my wszyscy tutaj – zatrzymamy Romka w naszych sercach i w naszej pamięci.
Jego ciepły uśmiech, anegdoty ze starych czasów i garść porzekadeł, które w trudnych chwilach działały jak najlepsze słowa otuchy.

„Szare na złote. Pamiętaj Joaśka. Szare zamienimy na złote”.

I jeszcze jedno wspomnienie, którym podzieliła się z nami jego żona, Halinka.
Misterny dowcip, finezja w chwili i dyplomacja…

„W szpitalu przytrzymałam mu chwilkę dłonie, bo chciał uwolnić się od wpiętych kroplówek.
Żachnął się mocno więc zapytałam:
– Czy Ty się na mnie gniewasz Romuleczku?
Odpowiedział: – Hipotetycznie Halineczek. Hipotetycznie…

Romku, zawsze zostaniesz w naszych sercach…

Joanna Gergont,
Teresa Wołczyk – Rosołowska,
Robert Rosołowski,
Jarosław Dragan,
Barbara Kusto,
Jarosław Kusto

ordynacka.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.